Bajki, bajki... Bajkowisko!, marzec 2015

Jest piękne marcowe popołudnie, wyjątkowo ciepłe i słoneczne. W kierunku Centrum Kultury ZAMEK zmierzają coraz liczniejsze grupki znajomych i rodzin z dziećmi. Wolontariusze kierują ich na pierwsze piętro. Tam, wszyscy zbierają się przed drzwiami Sali Wielkiej. Obok wejścia można jeszcze odebrać zamówione wcześniej bilety i wejściówki.

Dzieci, które były tu już rok wcześniej nie kryją podekscytowania. Za chwilę rozpocznie się Wielkie Wydarzenie. Już wiedzą, że podobnie jak poprzednio, będzie to wieczór bajek. I, że samą obecnością tutaj pomagają innym, że to jest coś ważnego.

Ale czy będzie równie magicznie jak rok temu?

0IMG 2252 kopiaDrzwi się otwierają, a wolontariusze w drzwiach wręczają każdemu pamiątkową wejściówkę.

Jest scena i wielkie poduchy pod sceną. Śmielsze i starsze dzieci szukają na nich najlepszego miejsca. Maluchy sadowią się na kolanach rodziców. Bieganie i krzyki... Z prawej zajmują miejsca dzieci głuchonieme i ich wychowawczyni. Ktoś wjeźdża na wózku, a ktoś wchodzi o kulach. Kolorowy tłum liczy ponad 400 osób, nic dziwnego, że jest tu tak głośno.

Wtedy... przygasają światła, a na scenę wchodzi znany wszystkim, również z wcześniejszych imprez LC Poznań New Design, aktor Marek Cyris.

Zapowiada niespodziankę od Anny Dymnej, rok temu obleganej przez dzieci, która tym razem nie mogła przyjechać. Ale duchem jest z nami i.... mimo odległości opowiedziała kilka wierszyków Jana Brzechwy.
Rozpoczyna się przedstawienie...

Nie zabrakło w nim różowej Owieczki, która „pochodziła z plastiku“ (Natalia Niemen) ani Szczura, który okazał się być Pluszowym Misiem (Tomasz Wolny). I który ją uratował. A może to ona uratowała jego? Nie wiadomo.

550876ff34a56 p kopia255 IMG 2325 kopia

Prawdopodobnie dokładną odpowiedź zna Malina Prześluga, która już chwilę później zjawiła się na scenie jako cytrynowożółta pchła Majka. I razem ze swoim bratem pchłem Maćkiem (Jerzy Moszkowicz) szeptali do ucha Kotce Fiu Fiu (Marzena Rogalska). Pomogli jej znaleźć drogę do Indii. Do kogo tam jechała i jak dotarła? To długa historia...

BAJ 085

BAJ 062Ale jeszcze zanim ją poznaliśmy, na scenę wskoczył Daniel Wolny Moszczyński i wyśpiewał „bajkę o Jasiu“. Wyśpiewał, to mało powiedziane! Poderwał widzów na nogi, ruszył z posad gmach Zamku i porwał wszystkich w energetyczną wichurę.

Wtedy, na scenę wkroczył Zbyszek, który był „młodym i przystojnym molem i urodził się w kieszeni płaszcza.“ Wraz z rodziną opowiedział o swojej historii, o znajomości z muchą Marzeną i o Starej Babci. To dopiero była historia! (grupa AudioFeels)

I nagle... niespodziewanie... na scenę wgalopował rumak Romuald (Mieczysław Hryniewicz). „Tak, to musi być pomyłka. Nie ma bajek o koniach...“ Ale Bajkowisko to zaczarowany czas i nawet konie mają tutaj swoje bajki.

Rumak Romuald usłyszał wołanie królewny i dzielnie ruszył jej na ratunek, jak to w bajkach bywa. Wędrował długo i pokonał wiele przeszkód. Wreszcie odnalazł i uratował... muchę Marzenę (Daniela Popławska). Wybuchom śmiechu nie było końca, a bohaterski Romuald triumfował.
Wydawało się, że to już koniec magicznych opowieści. Wyszli aktorzy, zniknęły animacje bajkowych postaci w tle. I wtedy...

IMG 2583 kopiaPrzy dźwiękach muzyki na scenę wjechał „Sprzedawca Marzeń“, a Grupa iSkrzydła przedstawiła jego historię pełną poezji, magii, kolorów i.... marzeń.

Dopiero wtedy ponownie zawładnął sceną Daniel Wolny Moszczyński, a z nim wszyscy wykonawcy. Żywiołowa piosenka porwała wszystkich, zniknęły podziały na scenę i widownię. Aktorzy w kolorowym korowodzie zbiegli ze sceny i tańczyli na widowni, dzieci wskoczyły na scenę i tańczyły z artystami.

To był magiczny wieczór. Sala Wielka Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu już po raz drugi była świadkiem niezwykłej erupcji dobra, marzeń i najprawdziwszej magii.

...........................................................................

Co połączyło małych i dużych, sławnych i nieznanych?

Co połączyło dzieci i dorosłych, zdrowych i chorych, sprawnych i niesprawnych?

Co pomogło nam podnieść poziom energii u wszystkich i wywołało lawinę zachwytów i podziękowań?

Nie, to nie jest Bajkowisko!

To cząsteczka dobra, która drzemie w każdym z nas, a której pozwalamy się rozwinąć dzięki udziałowi w takich wydarzeniach. To Dziecko, które każdy z nas nosi w sobie, i które uwielbia bajki, bo one pozwalają marzyć...

Każdy z uczestników pomógł nam stworzyć tę wyjątkową atmosferę, każdy wniósł swoją cegiełkę w ten wspólny cel.

Dzięki waszemu udziałowi zebraliśmy ponad 27 tysięcy złotych, które zostaną w całości przeznaczone na wyposażenie Centrum Psychoterapii dla Osieroconych Dzieci i Rodzin przy Hospicjum Palium w Poznaniu . Wartość darowizn rzeczowych, dzięki którym to wydarzenie się odbyło to ponad drugie tyle.

Dziękujemy darczyńcom, dziękujemy Centrum Kultury ZAMEK w Poznaniu, dziękujemy autorce bajek i artystom, scenarzystom, reżyserom, operatorom światła i dźwięku, grafikom, fotografom, drukarniom, MPK w Poznaniu, restauracjom, które dostarczały catering dla artystów i wszystkim wolontariuszom.

Ale równie wielkie podziękowania należą się każdemu z uczestników!

Tekst: Marta Łazar, LC Poznań New Design

001 obsada2

ALL wspieraj nas1

Jeśli chcesz zobaczyć kilka relacji (również filmowych) z Bajkowiska 2015, to zajrzyj tutaj.

Obszerne albumy poniżej:

 A dodatkowo wyjątkowy album Bajkowisko 2015 - ZBLIŻENIA autorstwa Maji Matoga:

 

 

Aktualności

Wesprzyj nas

ikona

Wspierają nas